Natalia Jak zaczęła się twoja kariera w Sumptuastic?
Monika Patoka Wolałabym unikać słowa “kariera”, ponieważ stoję trochę z jej boku a nawet za nią częściowo odpowiadam w przypadku zespołu. Nazwijmy to może “przygoda”? Zespół na pewno odgrywa dużą rolę w mojej karierze zawodowej, nie mniej jednak jest to pewien etap całej mojej ścieżki pracy , na której wciąż pojawiają się różne możliwości, oczywiście związane z branżą show-biznesową. A więc od początku: moja przygoda z zespołem rozpoczęła się w 2012 roku, kiedy to ówczesny menadżer zespołu dał mi możliwość odbycia praktyk studenckich przy zespole. Swoje studia wybrałam świadomie oraz świadomie łączyłam swoją naukę z przyszłością zawodową. Dlatego też nie chciałam swoich praktyk “odbębnić” parząc kawę w instytucji a spędzić je nabierając doświadczenia tam gdzie czułam się od lat najlepiej – na backstage. Zaprzyjaźniłam się z zespołem, podobno wniosłam w niego dużo dobrej energii i pomysłów i tak w związku ze zmianami reorganizacyjnymi w 2014 roku oficjalnie zostałam przyjęta w jego szeregi.
Natalia Fajnie być managerem takiego zespołu jak Sumptuastic?
Bo na koncertach, a nawet po samych zdjęciach widać, że jesteście meega zgrani.
Monika Patoka Oczywiście, że fajnie! To prawda, jesteśmy bardzo zgrani, chociaż ja w związku z tym że jestem najmłodsza w zespole i mam najkrótszy staż to najmniej mogę o tym powiedzieć. Niekiedy zdarzają się męczące trasy koncertowe, przez co relacje wewnątrz zespołu wystawione są na próbe. Nie jest to żadną nowością, ponieważ każdy ma swoje tzw. “drugie życie” , swój własny mały świat pozazespołowy, różniący się od pozostałych, z którego zostaje wyrwany wyjeżdżając w trasę koncertową gdzie przebywa się ze sobą non stop, najczęściej w busie. To wszystko wpływa na własne osobiste frustracje, które potem nieświadomie wywalamy na innych. Uczymy się siebie nawzajem i staramy się szanować kaprysy drugiego. To zwyczajny czynnik ludzki i każdy ma do tego prawo. Ale więcej jest tego czasu kiedy jest po prostu wesoło i inspirujemy się nawzajem własnymi doświadczeniami.
Natalia Trudno pełnić rolę managera?
Monika Patoka To przede wszystkim ogromna odpowiedzialność. Menadżer dźwiga tzw. krzyż zespołu. Wszystkie sukcesy i porażki. Menadżer jest pierwszą osobą z zespołu na którą można wszystko zwalić, do której każdy może zadzwonić gdy coś poszło nie tak, z pretensjami… Czasem musi wysłuchać żali, czasem sprawić, aby niemożliwe stało się możliwym a czasem zmotywować.
Natalia Co najbardziej sprawia Ci przyjemność w swojej karierze, a czego w niej nienawidzisz?
Monika Patoka Największą przyjemnością dla mnie jest kiedy na koncertach jest sporo ludzi z energią, kiedy śpiewają razem z zespołem, kiedy aktywnie uczestniczą w sztuce. Wtedy czuję, że praca którą włożyłam w tzw. „poza koncertową” działalność czyli promocję itp. się opłacała… Uwielbiam koncerty plenerowe, bo jest na nich bardzo fajny, swojski klimat. Lubię też same trasy - podróże, bo mimo iż czasem jest ciężko to tak naprawdę można zobaczyć sporo fajnych miejsc nie tylko w Polsce. Nienawidzę? Nienawidzę niezdrowego jedzenia na które mimo starań jestem nierzadko skazana w trasie…
Natalia Dziękuję za wywiad :)
Monika Patoka Spoko,mam nadzieje ze wywiad się spodoba :)
(( Jeżeli Ci się spodobał podt zapraszam do komentowania oraz do zaobserwowania mojego bloga))

Świetny wywiad!
OdpowiedzUsuńCzy mogłabyś poklikać w linki w najnowszym poście: Mój Blog - klik! Byłabym bardzo wdzięczna! :)