Natalcia: Proszę powiedzieć w jakim wieku zrozumiałeś, że chcesz zostać aktorem?
Sebastian Sępka: Miałem 5 lat kiedy zacząłem zajęcia z tańca. Tak brzmi jak odpowiedź nie na to pytanie, ale za chwile dowiecie się że ma to na prawdę dużo wspólnego z moim aktorstwem. Więc od 5 roku życia uczyłem się tańca, w klasie 0 szkoły podstawowej czyli rok później zacząłem wygrywać pierwsze turnieje tańca wspołczesnego. Pierwsze przedstawienia szkolnego w których chciałem występować. Szczerze ? W okresie mojej nauki szkoły podstawowej żadne przedstawienie nie odbyło się beze mnie. Dostałem nawet nagrodę z tego tytułu gdy moja nauka podstawowa się zakończyła. Z biegiem lat taniec i teatr przeplatały się. Wygrane prestiżowych turniei tańca wraz z pierwszą pracą na planie serialu Disney Channel "Do dzwonka Cafe" jakoś w drugiej gimnazjum. W nieoczekiwanym momencie w moim życiu zdecydowałem, że czemu mam rezygnować z jednego czy drugiego ? Jakby nie patrzeć w aktorstwie taniec często sie przydaje co pokazała moja praca Teatrze Muzycznym Roma będąc w 1 liceum. A taniec bez gry aktorskiej to byłby zwykły pusty ruch. Nie mające żadnego znaczenia machanie rękoma. Wciąż szukam siebie, w sensie odkrywam co tak naprawde sprawia mi radość, nigdy nie wiadomo, ale na ten moment na pewno nie rezygnuje z jednego ani drugiego.
Natalcia: A co cię skłoniło do bycia aktorem?
Sebastian Sępka: Gdy przyszła myśl, że aktorstwo to naprawdę ciekawa sprawa i może warto by się w tym rozwijać, to właśnie wtedy jak z nieba spadł mi projekt do którego zostałem zaproszony, czyli projekt Disney XD Mierz Wysoko. Wygrałem ten projekt i nagrałem swój pierwszy film reklamowy z moim udziałem. Potem przygoda z Disney Channel, Teatr Muzyczny Roma i w końcu wygrana castingu na rolę Jaśka w serialu "Na Wspólnej" na TVN. Ten cały okres był dla mnie dość trudny, zmagałem się z samym sobą, zastanawiałem czy na pewno robię to co chce robić, aż w końcu znalazłem w tym wszystkim sposób na życie. Największą radość sprawiało mi motywowanie innych i pokazywanie im że się po prostu da, bo jedyne granice to my sami.
Natalcia: Początki kariery były trudne?
Sebastian Sępka: Same początki same w sobie nie były trudne, była to radość. To tak jakby dać 10 letniemu dziecku torbę najlepszych słodyczy świata. Dla mnie te całe wyjazdy, praca na planie to była zwyczajna radość. Pierwsze trudności odczułem dopiero w Teatrze. To był dla mnie ciężki okres ponieważ wyprowadziłem się z domu mając 16 lat i zamieszkałem totalnie sam w Warszawie. Do tego okres licealny i pierwsza poważna praca w teatrze. Z jednej strony musiałem się zaklimatyzować w nowym mieście, poznać je, a z drugiej strony miałem codzienne próby do spektaklu od rana do wieczora i jeszcze do tego szkoła. Było ciężko, na prawdę ciężko. To był pierwszy okres mojego zwątpienia w to czy na pewno pcham się w dobrą stronę. a przeszedłem go, minął kiedy pierwszy raz stanąłem na scenie i to jeszcze przy owacjach na stojąco już pod koniec spektaklu. Cudowne uczucie, które wręcz nie pozwala ci zrezygnować, pcha cię dalej i sprawia że niemożliwe od razu staje się możliwe.
Natalcia: Jak reagowali twoi znajomi, gdy dowiedzieli się o twoich planach?
Sebastian Sępka: Początkowo nikt nie zdawała sobie sprawy z tego że moje plany mogą iść . W sensie być może dużo mówiłem, marzyłem, jak to za dziecka koloryzowałem wiele spraw. Ale w pewnym momencie kiedy w wieku szkolnym Sebastian nagle coraz częściej wyjeżdża, do szkoły przychodzą pisma z TV o usprawiedliwienia ludzie nagle zdają sobie sprawę że to prawda. To było też całkiem trudne, zawsze chciałem pozostać sobą, ale w tym wszystkim zawsze znalazł się jakiś "hejter". Na szczęście jestem jednym z tych co twardo stąpają po ziemi i nie dałem się, robiłem swoje nie patrząc na opinie innych.
Natalcia: Trudno było Ci przywyknąć do sławy?
Sebastian Sępka: Sława... to określenie które od początku mojej kariery gdzie obok mnie jest, ale ja go do siebie nie dopuszczam. W sensie na początku wielu ludzi żartowało " za chwile będziesz sławny" , "gwiazda idzie", ale ja sam się z tego śmiałem bo uważałem że nie zrobiłem nic tak wielkiego, po prostu robie to co kocham i czemu miałbym być za to sławny. Nie jestem żadnym Zackiem Efronem czy Rihanną. Ale z biegiem czasu, a już na pewno kiedy postać którą grałem weszła na szklane ekrany, czyli postać Janka na TVN zacząłem odczuwać pewien dyskomfort. Mianowicie ciężar jaki się ma będąc osobą publiczną. Trzeba pamiętać o wielu sprawach i zwyczajnie wystrzegać się pewych zachowań. W końcu nigdy nie wiemy kiedy trafi się ktoś kto cię zna i od razu oceni. To zaczęło być trudne, z jednej strony miłe gdy ktoś podchodzi, chce zdjęcie, mówi o tobie dobrze, to podnosi na duchu bo ktoś cię docenia, ale z drugiej strony wzroki ludzi zawistnych, tych którzy wolą po cichu powiedzieć coś o tobie, ale właściwie robią specjalnie tak by wczesniej czy później te słowa dotarły do ciebie i patrzą tylko jak bardzo cię zraniły.
Natalcia: Masz takie momenty, że przeszkadza Ci sława w życiu prywatnym?
Sebastian Sępka: Kocham spotykać się z moimi bliskimi, robić śmieszne rzeczy itd. Kto tego nie kocha? Tylko trudno jest to robić gdy zdarza się że ludzie nie patrząc na to czy jestem z mamą, babcią czy znajomymi potrafią krzyknąć coś głupiego, podejść w nieodpowiednim momencie. Owszem jakby sam musiałem się z tym liczyć chcąc pracować w branży show-biznesu i nadal bije się z myslą że to był tylko mój wybór. Ale jakby nigdy nie pozwole wtargnąc ludziom do mojego zycia prywatnego które tak bardzo cenie, dlatego że to jedyna rzecz która sprawia że w tym całym "show" można na chwile zapomnieć o pracy i nie dać się zwariować.
Natalcia: Masz takich fanów, którzy są natarczywli?
Sebastian Sępka: Nie nazwałbym tego natarczywością a raczej "intensywną komunikacją", niestety mam bardzo dużo pracy, tworzę od początku do końca swój program a właściwie dwa programy które już niebawem mają swoją premierę w TV i po prostu nie mam czasu by każdemu odpisać, to miłe że ludzie piszą pytają, chcą rad i nie jest to dla mnie natarczywe, wystarczy wyrozumiałość wobec mnie i mojej pracy i odrobina cierpliwości aż odpiszę.
Natalcia: Oprócz aktorstwa masz jakieś inne zainteresowania?
Sebastian Sępka: Kocham gotować, uwielbiam modę, czasem sobie pośpiewam podczas imprezy ze znajomymi, ale taniec, aktorstwo to moje główne pasje dzięki którym jak widać mogę żyć i które stały się moim sposobem na życie..
Natalcia: Jak opisalbys się w 3 słowach?
Sebastian Sępka: Na pewno zdeterminowany, który dąży do celu mimo wielu przeciwności , niecierpliwy, bo jak czegoś chce to nie chce długo na to czekać, wrażliwy, bo jest wiele rzeczy, spraw sytuacji które bardzo często skłaniają mnie do niemałych przemyśleń.
Natalcia: Dziękuję za wywiad
Media Sebastiana:
Fanpage: https://m.facebook.com/profile.php?id=100009613862870
Media moje:
E mail: natalia_biznes@interia.pl
Fanpage: https://m.facebook.com/Natalcia-519956504786860/?ref=bookmarks
Fb priv. https://m.facebook.com/tusia2906?ref=bookmarks
Snap. natalcia2906

No jestem pod wrażeniem. Znaczy, postać tego aktora mało mnie interesuje, ale sam fakt, że udało Ci się przeprowadzić wywiad, zasługuje na pochwałę ! Jakby było nawet trochę więcej zdjęć na koniec, byłoby też spoczko !
OdpowiedzUsuńhttp://momentcatcher00.blogspot.com/
Suuper/ yamers.blog.pl
OdpowiedzUsuń